|
Oj tak... zbroją nam się na potęgę kluby Premiership... oj zbroją
| data: 13.06.2007
Oj tak... zbroją nam się na potęgę kluby Premiership... oj zbroją. W obecnym okienku jesteśmy świadkami spektakularnych transferów jakie poczyniły potęgi ligi angielskiej. Najwięcej do tej pory wydał obecny mistrz Anglii - Manchester United (ok. 50 mln euro), który ściągnął już w swoje szeregi Naniego, Andersona, Heargravesa i jest bardzo bliski pozyskania Carlosa Teveza za kolejne 20 mln euro. Wydatek rzędu 70 mln euro jest bardzo znaczny jednak o dziwo nikt Czerwonych Diabłów za takie "szastanie kasą" nie gani. Po raz pierwszy od dłuższego czasu do szaleństw zakupowych podłączył się także Liverpool - w tym okienku póki co rekordzista, który sprowadził za 25 mln funtów Fernando Torresa za kolejne 12 mln Babela. Niedługo swój podpis ma złożyć także pod kontraktem Benayoun. Prawie 40 mln funtów... Trzeba przyznać, że włodarze z Old Trafford jak i z Anfield Road sięgnęli głębiej do kieszeni. Tottenham również nie spoczywa na laurach. Spursom udało się zatrzymać podstawowym graczy i wzmocnić skład za całkiem spore pieniądze. Nieco tylko od reszty odstaje Arsenal, który póki co sprzedał Henrego i zakupił paru dobrych piłkarzy lecz nie mających formatu gwiazd. Tak więc moi drodzy Premiership się zbroi na potęgę wydając dziesiątki milionów funtów czy też euro. Strach pomyśleć co by się działo jakby takie pieniądze wydała Chelsea... Będąc już przy drużynie The Blues bardzo znamiennym jest fakt, że klub ze Stamford Bridge w przeciwieństwie do reszty prowadzi bardzo oszczędną politykę transferową w tym sezonie. Sidwell, Pizarro, Ben Haim, Alex, Johnson sprowadzeni za darmo bądź wracający z wypożyczeń, Florent Malouda za 13,5 mln funtów co jest jak na standarty Lyonu bardzo niska ceną. Śmieszą mnie naprawdę komentarze jakie zauważyłem na innych stronach: "Romek zakręcił kurek z kasą" ; "Chelsea już się sypie". Autorom powyższych komentarzy gratuluję bystrej inteligencji... Naprawdę zacne podejście mają co poniektórzy. Gdy Chelsea się zbroiła wszyscy narzekali, szydzili z The Blues wmawiając, że to klub oparty wyłącznie na pieniądzach nie mający tradycji, pojawił się przydomek Chel$ea... kiedy zaczyna prowadzić naprawdę wyważoną politykę transferową ściągając wartościowych piłkarzy za darmo, przyjmując zdolną młodzież do swojej akademii wszyscy twierdzą, że nasz właściciel się na nas wypiął i nie zamierza dać złamanego grosza... Doprawdy żałosna postawa. Osobiście dziwi mnie również fakt, że nikt nie przezywa Manchesteru - Manche$terem mimo iż wydał fortunę na nowych zawodników, nikt nie kpi z Liverpoolu... Nierówną miarę stosujecie panowie oj nierówną... Ciekaw jestem tylko jakie miny będą mieć niektórzy po zakończeniu sezonu 2007/2008 kiedy ich ukochane kluby nie zdobędą wystarczającej, jak na wpakowane pieniądze, ilości trofeów. A jestem pewny, że tak się stanie. Manchester wydając 70 mln euro sam na siebie narzuca presję, iż musi wygrać absolutnie wszystko żeby zaspokoić media, kibiców...Jestem szalenie ciekawy czy tak wydane pieniądze im się zwrócą. Osobiście jestem dumny z The Blues, że przestali szastać forsą na lewo i prawo, że ostatnio nasza akademia ze wspaniałym ośrodkiem w Cobhan przeżywa drugą młodość. Myślę, że ta postawa zaprocentuje w najbliższych latach. Niech inni się zbroją...jak to mówią co za dużo to niezdrowo... Maciej Jasica |












